Poznaj niezwykłe tajemnice medycyny naturalnej w Kambodży. Odkryj tradycyjne zioła i surowce, takie jak grzyby reishi, które od wieków są wykorzystywane do pielęgnacji skóry i poprawy zdrowia. Poznaj ich korzyści i wprowadź je do swojej codziennej pielęgnacji!
- dodano: 04-03-2024
Kambodża to, bez wątpienia, kraj unikalny, bardzo tajemniczy i zaskakujący, o którego odwiedzeniu skrycie marzy niejeden Europejczyk, nawet jeśli podróże nie są jego największą pasją. Chociaż przenosimy się do niego wirtualnie, podziwiamy piękne zdjęcia tamtejszej fauny i flory, sporadycznie mamy okazję zapoznać się choćby z drobnymi elementami kambodżańskiej kultury. Zazwyczaj kojarzy nam się ona jedynie z feerią barwnych ubrań i dodatków, które możemy znaleźć na straganach w centrum każdego większego miasteczka w tym azjatyckim raju. Nieczęsto mamy jednak możliwość obcowania z prawdziwym dziedzictwem Kambodży, jakim jest pielęgnowana od wieków tradycja praktykowania medycyny naturalnej. O tym, co i w jaki sposób leczą z jej pomocą mieszkańcy południowo-wschodniej Azji, przeczytacie w tekście poniżej.
Jeśli jeszcze nie byliście w Kambodży…
… to koniecznie musicie to zmienić! Oczywiście nie będzie to tania wycieczka, ale nie da się ukryć, że dla wielu podróżników ta konkretna część Azji stanowi punkt obowiązkowy na liście miejsc do zobaczenia przed śmiercią. Dlaczego? Wszyscy wiemy, że dzikie, w dużej mierze, tereny, porośnięte gęstymi lasami i wyróżniające się oplatającymi osady ruinami starych świątyń, to nie lada gratka nie tylko dla wielbicieli fotografowania przyrody, ale także dla amatorów długich i urozmaiconych spacerów. Jeśli zatem czujecie, że to, czego Wam w życiu brakuje, to po prostu długie wędrówki w nieznane – Kambodża przywita Was w swoich granicach z otwartymi ramionami.
To jak to w końcu jest z tą medycyną?
Poszukując w odmętach Internetu informacji na temat specyfiki życia w Kambodży, na pewno znajdziecie wiele komentarzy nieprzychylnie opisujących tamtejsze szpitale i przychodnie. Nie da się ukryć, że sektor ochrony zdrowia, jaki znamy z Polski jest jednak w tej części Azji nadal czymś abstrakcyjnym. Właśnie dlatego doświadczeni bywalcy doradzają turystom, który znaleźli się w sytuacjach kryzysowych korzystanie wyłącznie z klink prywatnych. W zasadzie jedynie w nich pracują wysoko wykwalifikowani specjaliści, którzy będą w stanie poradzić sobie ze skomplikowanym złamaniem lub zatruciem pokarmowym. Co ciekawe, medycyna naturalna ma się w Kambodży o wiele lepiej i naprawdę nie brakuje tu miejsc, w których doświadczeni znawcy ziół będą w stanie doradzić, które napary pomogą nam zwalczyć nawracające bóle głowy lub codzienne problemy z zasypianiem. Ten niespotykany kontrast w kwestii profesjonalizmu przedstawicieli podobnej branży sprawia, że wielu Kambodżan do dziś korzysta raczej z pomocy i porad obeznanych w temacie członków społeczności, niż odwiedza gabinety lekarskie.
Naturalniej się już nie da – czyli o surowcach, wykorzystywanych w kambodżańskiej medycynie
Mieszkańcy Kambodży opracowywali receptury swoich sztandarowych mikstur leczniczych setki lat. Klasyczne napary ziołowe stanowią w tym kraju jednak tylko dodatek do różnych mniej typowych mikstur i atrybutów, będących nieodzownymi elementami naturalnej apteczki każdego szanującego się obywatela tego kraju. Poza nimi, a także olejkami eterycznymi, pozyskiwanymi z bujnych lasów Kambodży, nie brakuje tu także bardziej… niestandardowych narzędzi leczniczych. Wszelkiego rodzaju rogi i pazury zwierząt mogą, wraz z koralikami i, uwaga, oryginalnie wyglądającymi kamieniami, stanowić nieodzowne elementy ludowych rytuałów, odstraszających choroby lub zapewniających młody wygląd. Nie znaczy to oczywiście, że mieszkańcy tego azjatyckiego państwa opierają swoją medycynę naturalną jedynie na przekonaniu o sile drzemiącej w szczątkach zwierząt. Zdecydowanie nie! Przedmioty te są dla nich po prostu częścią rytuałów, które opierają się głównie na sprawdzonym działaniu ekstraktów z korzeni drzewa sandałowego oraz wyjątkowych grzybów reishi. Co ciekawe, na kambodżańskich straganach nie brakuje przyciągających wzrok turystów woreczków o nie do końca znanej zawartości, mających zastosowanie w medycynie naturalnej. Jak podkreślają stali bywalcy tamtejszych bazarów, są to przede wszystkim mieszanki ziół dla osób obeznanych w tego typu sposobach leczenia dolegliwości i szary Kowalski niestety nie będzie w stanie zastosować ich w prawidłowy sposób, a co za tym idzie – w pełni skorzystać z ich dobroczynnego działania.
Tajemny składnik – grzyby, których nie zawsze trzeba daleko szukać
Grzyby reishi, bo o nich mowa, to niekwestionowany hit kambodżańskiej medycyny naturalnej, jednak okazuje się, że wcale nie musimy udawać się aż na Półwysep Indochiński, aby móc skorzystać z ich wyjątkowych właściwości. Polska nazwa tego surowca kosmetycznego to lakownica żółtawa i chociaż nie brzmi ona już tak egzotycznie, musimy przyznać, że wcale nie wpływa to na jej działanie. Wspomniane grzyby możemy znaleźć także w Europie, jednak akurat w Polsce występują one dosyć rzadko i właśnie dlatego nadal pozostają niezbyt znanym gatunkiem. Kosmetyki z ich dodatkiem są więc uważane za wyjątkowe i nie ulega wątpliwości, że znajdziemy je raczej w luksusowych salonach SPA, niż w osiedlowych drogeriach.
Grzyby reishi – właściwości pielęgnacyjne
Chociaż w przyrodzie znane jest aż sześć odmian grzybów reishi, specjaliści są zgodni co do tego, że najwięcej korzyści odżywczych może przynieść naszej skórze (i nie tylko) stosowanie tych czerwonych. Nie tylko będą one wspaniale wspierały nasz układ odpornościowy w okresie wzmożonej aktywności wirusów, jeśli zdecydujemy się je suplementować, ale także realnie wpłyną na obniżenie poziomu ciśnienia tętniczego i stężenia glukozy we krwi. A jakby tego było nam mało, ich wpływ na kondycję naszej skóry może być więcej niż zbawienny. Grzyby reishi są w stanie pomóc naszej cerze zwalczyć wizualne efekty uboczne długotrwałego stresu. Wykazują również działanie przeciwutleniające i chronią nasze tkanki przed przedwczesnym starzeniem, co zapewne przekona do nich nawet najbardziej sceptyczne wielbicielki zabiegów kosmetycznych. Nie pozostaje nam zatem nic innego, jak tylko włączyć je do naszej codziennej rutyny!